Bloga wspierają

Wakacje, święta, pogoda...

Sierpień 2011 to chyba jedyny miesiąc w którym pogoda dopisała. Wszyscy się ucieszyli, bo w końcu można pojechać na wymarzony weekend, wakacje czy urlop. Nie wszyscy się cieszą z tego powodu.

Najgorszy okres w sieci, to właśnie wakacje. Ruch potrafi zaliczyć spadem nawet do 30%. Jak spada ruch, to automatycznie spadają zarobki z reklam. Głównie z AdSense, bo ten typ reklamy jest mocno uzależniony od ruchu. Warto jeszcze dodać fakt, że nie wszystkie branże notują spadki w oglądalności, są też takie, dla których okres wakacji czy innych dni wolnych, to okres większej popularności i zysków.

W tym miesiącu widzę jak zarobki lecą w dół i oddalam się od mojego tymczasowego celu - 10 euro dziennie. Z jednej strony dobrze, z drugiej źle. Źle bo widzę, że mniej zarabiam. Dobrze, bo motywuje mnie do cięższej pracy:

  • postawienie kilku nowych stron w celu łatania dziury,
  • optymalizacja stron (nie tylko pod kątem SEO).

Będę musiał poszukać czegoś co pozwoli mi zbilansować sezonowość branż w których już działam.

Czy z AdSense można być niezależnym finansowo?

Wiele osób rozmyśla nad pytaniem: czy z AdSense można żyć? Osoby takie, nie obrażając nikogo, są wg mnie lekkomyślne. Zawsze byłem i jestem zdania, że dochód z Internetu może być tylko i wyłącznie dodatkiem do naszych stałych dochodów. Dlaczego? Ano dlatego, że są branże sezonowe, w których zarobki skaczą sinusoidalnie. Oraz nie można uzależniać swoich dochodów od czegoś nad czym nie mamy kontroli. Co jeśli padnie nam serwer np. w skutek ataku czy natury? Ryzyko jest zbyt duże.

Trochę sobie ponarzekałem i już lepiej :).

Tagi: 10 euro dziennie przemyślenia urlop zarabianie na adsense wakacje

Piotr Cichosz aka shpyo - zdjęcie

Piotr Cichosz (shpyo)

Front-end developer i seoninja. Twórca kilku serwisów internetowych, na których eksperymentuje jak bardzo można nagiąć wytyczne Google oraz autor kilku blogów. Pasjonat nowych, otwartych technologii.

Komentarze

Gavatar Jędrzej
Jędrzej 29.08.2011 12:12:29

Nie mówiąc już o tym, że np. dzień przed wypłatą Google może zablokować konto, bo dopatrzy się np. naruszenia regulaminu dyskretną kobiecą piersią.

Gavatar Jędrzej
Jędrzej 29.08.2011 12:13:06

Ho ho, dwa razy "np." w jednym zdaniu. Potrzebuję kawy ;)

Gavatar Programy partnerskie
Programy partnerskie 29.08.2011 13:02:47

"Dochód z Internetu może być tylko dodadkiem". Czyli co od 8 do 16 przy łopacie i rowach a po kolacji gratisy z AdSense? : ) Zupełnie się nie zgadzam. Wiele osób zarabia tylko z "Internetu" pod różnymi formami. Czy to z AdSense, czy z pozycjonowania czy z AdWords ale jest to ciągle Internet. Więc może nieprecyzyjnie się wyraziłeś albo ja zbyt szczegółowo to odebrałem.

Gavatar shpyo autor
shpyo 29.08.2011 13:06:50

@Programy - usunąłem link, za spamerski podpis :). To raz. A dwa - za dosłownie do odebrałeś. A co się stanie gdy np. google zamknie jeden ze swoich programów, zmniejszy prowizje dla partnerów, zmieni algo w google, padną Ci serwery, firmy hostingowe slajtują, sieć Internet się przepełni i przestanie działać?

Gavatar ARTT
ARTT 29.08.2011 13:40:30

@shpyo trochę twoj wpis + komentarz podchodzi pod hipokrycję, najeżdzasz na ludzi którzy żyją z adsense(czy internetu) a Ty z czego żyjesz? :D
Jakby doszło do upadku firm hostingowych, czy "przepełnienia internetu" to co byś Ty wtedy robił? Po co komu by wtedy był pozycjoner czy programista języków "internetowych". ?

Gavatar shpyo autor
shpyo 29.08.2011 14:58:11

@ARTT - a kto powiedział, że żyję z netu? :). Zwracam tylko uwagę na pewne fakty, a Wy dopisuje już swoje teorie spiskowe.

Gavatar ARTT
ARTT 29.08.2011 15:07:17

hehe, no chyba że tak, dokładnie nie mam pewności czym się zajmujesz ;)

Oczywiście ja również zgadzam się z tym że adsense jest słabym sposobem na niezależność, ale w internecie teraz panuje taka moda. Na adsensy, na listy mailingowe, jakieś kursy, a dziwnym zjawiskiem jest że praktycznie nieliczni zaczynają ciężką pracę nad budową marki, co jest najlepszym sposobem na niezależność.

Gavatar Robi
Robi 29.08.2011 16:36:58

Mam znajomego, który zarabiał na adsense bardzo duże pieniądze. Grunt w tym, że było to z tego co wiem trochę naciągane.

Aż pewnego smutnego dnia panowie z adsense zbanowali mu jedno z kont z czterocyfrową kwotą. Zaraz po tym poszły także inne konta, które były powiązane z tym niestety...

I tak z bardzo wysokich dochodów mój znajomy stał się zupełnie biedny, odzyskanie jako takiej stabilności zajęło mu całe pół roku, a takich dochodów jak wtedy pewnie już nigdy nie osiągnie.

Stąd zdecydowanie popieram opinię, że adsense możę być tylko dodatkiem :)

Gavatar Programy bez spamerskiego linka : )
Programy bez spamerskiego linka : ) 29.08.2011 22:27:46

shpyo: wtedy zostanie łopata : ) A co jeśli znikną wszystkie łopaty i zostanie tylko internet? Takie gdybanie w stylu "a co będzie gdy..." to takie wróżenie z fusów i dywagacje. Nic nie znikneło, nie zapowiada się, żeby zniknęło a jak zniknie to jest wiele alternatyw.

Cała branża SEO/PPC/Agencje interaktywne żyją tylko z internetu (w mniejszym czy większym stopniu). Internet jest wielkim źródłem dochodu i dla wielu jedynym. Każdy działa tak jak umie i jak mu się chce. Nie sądzę jednak, że ludzie zarabiający tylko z internetu są na przegranej lub jakkolwiek gorszej pozycji.

Gavatar pawel
pawel 29.08.2011 22:57:11

"Wiele osób rozmyśla nad pytaniem: czy z AdSense można żyć? Osoby takie, nie obrażając nikogo, są wg mnie lekkomyślne. Zawsze byłem i jestem zdania, że dochód z Internetu może być tylko i wyłącznie dodatkiem do naszych stałych dochodów"

Bez urazy, ale nie masz racji. Dochód z AdSense może być głównym dochodem, głównym dochodem możę być też dochód z każdej innej działalności w internecie. Pad serwera, zbanowane konto - to wypadki losowe, na które nie mamy wpływu zarówno w internecie, jak i poza nim.

Powiem więcej - zarobek w internecie jest pewniejszy niż w przypadku pracy na etacie. Pady serwera są zawsze, są też kopie zapasowe, z których można wszystko odzyskać. Ban na konto AdSense - mało prawdopodobne, a jeśli nawet zbanowane zostaje konto osoby, która żyje z AdSense (a od tego potrzebna jest strona, sieć stron generujących kilka milionów odsłon miesięcznie), wtedy strony mogą zarabiać inaczej - sprzedaż bezpośrednia, inne sieci reklamowe.

Pracę na etacie możesz stracić z dnia na dzień (np. redukcja zatrudnienia) i wtedy zostajesz z niczym. Prawda jest taka, że nad swoimi stronami masz PEŁNĄ kontrolę, w przypadku intratnej posadki w korporacji nie masz ŻADNEJ kontroli.

Gavatar Bart
Bart 31.08.2011 09:25:02

Dlatego trzeba dywersyfikować dochody z internetu, jak i z realu. AdSense może być całkiem przyjemnym dodatkiem do własnych pasywnych dochodów.

Gavatar Hardytwardy
Hardytwardy 01.09.2011 01:51:29

To mnie załamaliście chłopaki. Wychodzi z tego wszystkiego, że jestem w najgorszej z możliwych sytuacji. Pracuję na etacie w internecie.

Raz, że mogą mnie zwolnić,
Dwa, że serwery mogą paść,
Trzy, że strony mogą dostać bana od G

Najlepszą droga do stabilności więc jest chyba ciągnięcie socjalu ;-]

Gavatar Łukasz
Łukasz 01.09.2011 12:20:54

@Twardy - socjal + pisanie bloga o tym (oczywiście z reklamami :) Joke oczywiście


A Shpyo ma w zasadzie rację - nie można zarobków opierać JEDYNIE na Adsense. Dodałbym do tego PP, wymianę linków i inne sposoby. Wujek Google pogrozi paluszkiem i będzie klops, a nie zyski.

Ale... nie demonizowałbym awarii serwera - od tego są kopie zapasowe. Problemem również nie jest sezonowość pewnych stron - po prostu należy stworzyć ich kilka, tak by się ładnie uzupełniały + najlepiej jeszcze kilka niezależnych od sezonu.

Kolejna sprawa - to z Adsense (i ogólnie z reklam) moim zdaniem powinno się żyć jedynie gdy wystarcza nam na życie + możemy odłożyć niezłą sumkę na "chude czasy". Jeżeli żyjemy od pierwszego do pierwszego, a zarobki sukcesywnie nie rosną to warto poszukać jakiegoś dodatkowego źródła zarobku.

Gavatar migrena
migrena 03.09.2011 19:51:46

Hej,

Czy wpisałeś do tytułu słowa ,,Wakacje" oraz ,,pogoda" po to by Adsense wyświetlało lepiej płatne reklamy typu egipt last minute? Czy to przypadek?

Gavatar shpyo autor
shpyo 04.09.2011 06:57:53

Raczej przypadek. Odnosi się to głównie do zawartości wpisu.

Gavatar Maciek
Maciek 04.09.2011 21:30:27

Moim skromnym zdaniem życie z adsense jest jak najbardziej możliwe jednak trzeba mieć awaryjny plan finansowy bo nic nie trwa wiecznie nawet adsense.

Gavatar Sebastian
Sebastian 10.11.2011 16:31:00

Zawsze można wykorzystać wiedzę nabytą z AS do zarabiania na innych systemach reklamy kontekstowej. Na AS świat się nie kończy. Firm hostingowych jest wiele, a i Internet nie padnie, prędzej życie na ziemi...

Gavatar kolonista
kolonista 29.02.2012 10:03:56

To i ja dodam swoje trzy grosze, ze swojego doświadczenia. Na moich serwisach (unikalny content, głównie kulinarny) mam ok 30-40 tyś odwiedzin miesięcznie. Gdyby miał liczyć tylko na adsense (tak, robiłem testy usuwając inne formy reklamy) zarobiłbym ok 120 EUR miesiecznie (test trwal 3 miesiace). Poza adsense dodałem PP Złotych Myśli (z uwagi na ich strukturę wiecznej prowizji) oraz tradedoublera (ciekawe kreacje znanych marek). Efekt: adsense tak jak było, w okolicy 100-120 eur. Ze złotych myśli ok 200 zł, z tradedoublera ok 200 zł miesięcznie. Wychodzi jakieś 800 zł. Koszty roczne: hosting i domena (200 zł) oraz 2-3 godziny tygodniowo żeby napisać po jednym dobrym tekście.
Gdybym zrobił to etatowo, tj prowadził np. 10 serwisów okołokulinarnych (odchudzanie, dieta dla cukrzyka, żywienie niemowląt, opinie o agd) to działalność zajęłaby mi 5-6 godzin dziennie, a sądzę, że dochody wynosiłyby (z tych 10 serwisów) łącznie ok 5-6 tyś. Ktoś ma podobny pogląd na sprawę?

Gavatar Karol
Karol 22.04.2014 11:46:40

Moim zdaniem da się "wyżyć" z Adsense. Wszystko zależy od zarobków, jeżeli masz ok 200zł miesięcznie to wiadomo że za to nie przeżyjesz ale jest to już jakiś (stały) dodatek do pensji. Ale jest też wiele osób, które zarabiają kwoty czterocyfrowe. Za takie kwoty już można przeżyć.

Jeżeli chodzi o stabilność - z pracy na etacie też można wylecieć (praktycznie z dnia na dzień).

Informacja: A więc zdecydowałeś/-aś się na komentarz! Bardzo się cieszę. Pamiętaj tylko aby podpisać się imieniem lub nickiem! Komentarze są moderowane i każda próba podpisania się słowem kluczowym i/lub nazwą domeny będą tępione. Mam nadzieję, że nie wymagam dużo w zamian za link dofollow!